Nowa strona wygląda świetnie, menu jest kompletne, a po miesiącu okazuje się, że zniknęła podstrona, do której prowadził link w stopce każdego maila firmy. Starej treści nie da się odzyskać. Tak wygląda procedura, która temu zapobiega.
Marcin Ledwolorz
CEO, APTURN
Przy przebudowie strony od zera wszyscy patrzą na to, co widać: menu, stopkę, główne podstrony. Problem robią adresy, których w menu nie ma. Klauzula informacyjna podlinkowana w stopce każdego maila wysyłanego przez firmę. Regulamin promocji sprzed dwóch lat, do którego wciąż prowadzi wpis na Facebooku. Formularz reklamacji wysyłany klientom w PDF-ie. Na starej stronie te adresy działały, na nowej zwracają 404, a nikt tego nie zauważa, dopóki nie zgłosi się klient.
Opisujemy scenariusz, który widzieliśmy z bliska, i procedurę, którą od tamtej pory stosujemy przy każdej przebudowie. Najgorsze w tym przypadku nie było samo zgubienie podstrony, tylko to, że jej treści nie dało się już odzyskać.
Jak treść znika na dobre
Nowa strona powstawała na kopii roboczej (stagingu), a po akceptacji zastąpiła starą w tym samym katalogu na serwerze. Po miesiącu wyszło, że brakuje podstrony z klauzulą linkowaną w stopkach maili. Normalnie wystarczyłoby sięgnąć do kopii zapasowej starej strony. Tu tej kopii nie było, z dwóch powodów naraz:
- Kopia robocza powstała przez sklonowanie produkcji razem z ustawieniami usługi kopii zapasowych. Dostała ten sam klucz, więc przez cały miesiąc prac usługa kopiowała kopię roboczą zamiast prawdziwej strony. Historia kopii starej strony została nadpisana nową.
- Przed uruchomieniem nikt nie zrobił osobnego zrzutu bazy i plików starej strony. Nowa strona weszła w to samo miejsce, więc stara przestała istnieć.
Wniosek
Kopia zapasowa, której nikt nie sprawdził tuż przed uruchomieniem, to tylko założenie. Jedyną pewną kopią starej strony jest ta, którą zrobisz ręcznie, zapiszesz poza serwerem i otworzysz, żeby sprawdzić, że da się ją rozpakować.
Krok 1: zrzut starej strony poza serwer
Przed jakąkolwiek podmianą: zrzut bazy danych (mysqldump albo eksport z panelu hostingu) i spakowane pliki, w tym katalog z mediami. Oba pliki trafiają w inne miejsce niż serwer strony, u nas do osobnego magazynu kopii. Bez tego nie ma uruchomienia, nawet jeśli hosting deklaruje codzienne kopie. Kopie hostingu bywają nadpisywane po kilku dniach, a przebudowa często trwa dłużej.
Planujesz przebudowę strony?
Przed uruchomieniem zrobimy kopię starej strony, listę wszystkich adresów i przekierowania. Nic nie zniknie po cichu.
Krok 2: pełna lista adresów ze starej bazy, nie z menu
Menu i mapa strony pokazują to, co ktoś kiedyś uznał za ważne. Baza danych pokazuje wszystko, co jest opublikowane. W WordPressie wystarczy jedno zapytanie:
- Do tej listy dopisz przekierowania, które już istnieją w starej stronie: z wtyczki Redirection, z ustawień Yoast albo Rank Math i z pliku .htaccess.
- Dodaj adresy, które przychodzą z zewnątrz: najczęściej odwiedzane strony z Google Search Console z ostatnich 12 miesięcy i linki z maili, faktur, ulotek i profili w social media. Te ostatnie zna tylko klient, więc warto go o nie zapytać wprost.
- Każdy adres z listy porównaj z nową stroną. Jeśli adres na nowej stronie istnieje, w porządku. Jeśli nie, dostaje przekierowanie 301 na najbliższy odpowiednik albo stronę odtworzoną z treścią ze starej bazy.
- Nie przekierowuj wszystkiego hurtem na stronę główną. Google traktuje to jak błąd 404, a człowiek z linku w mailu i tak nie znajdzie tego, czego szukał.
Krok 3: kopia robocza z własnymi ustawieniami
Klonowanie strony na staging kopiuje też ustawienia wtyczek: kopie zapasowe, wysyłkę maili, połączenia z bramkami płatności, integracje z systemami magazynowymi. Każda z nich może zacząć działać z kopii roboczej tak, jakby była produkcją. Po sklonowaniu, zanim zaczną się prace:
- wyłącz usługę kopii zapasowych na kopii roboczej albo podłącz ją pod osobny klucz,
- przełącz bramki płatności w tryb testowy,
- zablokuj wysyłkę maili do klientów (wtyczka przechwytująca maile albo wyłączony SMTP),
- zablokuj indeksowanie i zamknij kopię roboczą hasłem, żeby nie trafiła do Google jako duplikat.
Krok 4: 30 dni obserwacji po uruchomieniu
Nawet najlepsza lista coś pominie. Dlatego po uruchomieniu włączamy zapisywanie błędów 404 (w WordPressie robi to wtyczka Redirection) i przeglądamy log po tygodniu i po miesiącu. Każdy adres, który pojawia się w logu więcej niż raz, dostaje przekierowanie albo odtworzoną treść. W Search Console warto w tym czasie obserwować raport stron niezindeksowanych.
Planujesz przebudowę strony?
Przygotujemy listę adresów ze starej strony, zrobimy kopię przed uruchomieniem i ustawimy przekierowania. Napisz do nas, zanim nowa strona zastąpi starą.
Planujesz przebudowę strony?
Przed uruchomieniem zrobimy kopię starej strony, listę wszystkich adresów i przekierowania. Nic nie zniknie po cichu.
